Jak państwo ściąga podatki od obywateli?

Wiele lat temu jeszcze w czasach gdy w zdecydowanej większości krajów w Europie panowały monarchie ludzie płacili podatki na rzecz swojego króla tak aby mógł się utrzymać wraz ze swoim dworem oraz mógł utrzymać armię – która była niezbędna na wypadek wojny. W czasach pokoju podatki były dosyć niskie nie mniej w czasie wojny potrafiły wynosić nawet kilkanaście procent. Kilkaset lat później tuż po drugiej wojnie światowej aż do dzisiejszego dnia nastała era bardzo wysokich podatków. Dzisiaj w przeciętnym kraju Unii Europejskiej takich podatków jest co najmniej kilkadziesiąt ( w Polsce głównych jest kilka lecz różnego typu danichpublicznych jest na pewno grubo powyżej kilkunastu).

Można by się zastanawiać dlaczego nie ma jednego podatku na przykład pięćdziesiąt procent każdego przychodu od każdej dorosłej osoby lub podatku kwotowego. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Mało kto wie że sam podatek dochodowy oraz składki (które tak na prawdę są jednak podatkami) na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne są tak wysokie – mianowicie jeśli pracodawca wypłaca nam na rękę dwa tysiące złotych to różnych składek oraz podatków musi zapłacić do budżetu państwa około tysiąca trzystu. Jest to więc ogromna kwota a jeśli do tego dodamy inne podatki jak na przykład podatek od towarów oraz usług akcyzę od alkoholu papierosów oraz benzyny i gazu z których korzystamy praktycznie wszyscy nie zależnie czy posiadamy samochód czy też nie z tych dwóch tysięcy odciąganych nam jest co najmniej czterysta-pięćset złotych miesięcznie – gdyż musimy jeszcze do tego dodać podatki lokalne za nieruchomości w których mieszkamy.

Tutaj powoli wykreuje nam się odpowiedź na pytanie dlaczego tych wszystkich podatków nie da się zastąpić jednym podatkiem. Odpowiedź nasuwa się sama. Jeśli każdy z nas wziąłby w jednej chwili od pracodawcy blisko cztery tysiące złotych wynagrodzenia za swoją codzienną harówkę i musiał pójść do swojego Urzędu Skarbowego w celu zapłaty jednego podatku dochodowego oddając połowę swojej pensji to prędzej po prostu by się zbuntował i poszedł protestować przed sejm. Jeśli dostajemy co miesiąc tylko szczątkowy raport w postaci paska z zakładu pracy z tylko małą częścią odtrąceń podatkowych to jeszcze jakoś to znosimy gdyż nie daje nam to pełnego obrazu sytuacji. W przypadku budżetu Polski aktualnie skarb państwa ściąga najwięcej z podatku od towarów i usług czyli vatu w następnej kolejności jest akcyza a dopiero później podatek dochodowy – który z łatwością dało by się zastąpić zwiększając delikatnie inne podatki. Jednak państwo lubi kontrolować finanse obywateli i po prostu wymusza na nas płacenie podatku dochodowego między innymi z tego względu.